A dzisiaj krzew który bez wątpienia zwraca na siebie uwagę zwłaszcza zimą czyli Ostrokrzew Fargesa ( Ilex fargesii). Ma on bardzo ładne zimozielone listki które w niczym nie przypominają tych jakie ma chociażby Ostrokrzew kolczasty. Wyglądają troszkę jak listki pospolitej w Polsce wierzby ale oczywiście tylko z daleka. Osiąga nie wielkie rozmiary i bardzo rzadko przekracza 5 metrów wysokości. Ma dość długie opadające pędy a jesienią dodatkową ozdobą są jego czerwone owoce które chętnie są zjadane przez ptaki w Azji choć u Nas są raczej tylko dodatkiem dekoracyjnym bowiem krajowe gatunki ich raczej nie jedzą. Jest dość mrozoodporny by go uprawiać w gruncie na zachodzie ale i tak wymaga miejsca osłoniętego przed groźnym suchym zimowym wiatrem który skutecznie potrafi zniszczyć jego listki a czasem i całe gałęzie. Lubi miejsca słoneczne ale w półcieniu też dobrze się czuję a ziemia powinna być dobrze zdrenowana, lekko żyzna i lekko kwaśna co jest cechą raczej charakterystyczną u Ostrokrzewów. Polecam go szczególnie kolekcjonerom oraz miłośnikom zimozielońców.
Ostatnio przedstawiałem najładniejsze i najciekawsze Derenie a dzisiaj nadszedł czas na Kasztanowce. Ten rodzaj roślin lubię szczególnie ze względu na fantastyczne kwiaty i różnorodność. Są wśród nich gatunki drzewiaste ale i krzewiaste też się znajdą. Mam nadzieje że moja własna krótka lista pomoże wam wybrać odpowiednią odmianę albo i gatunek do ogrodu. Nie warto się zamartwiać że są to wyłącznie potężne drzewa ponieważ wśród tej grupy znajdziemy takie które nie przekroczą metra wysokości po dziesięciu latach uprawy. No to zaczynamy ;-) Aesculus hippocastanum - Kasztanowiec biały Jako że wszyscy go znają i to doskonale to przedstawie wyłącznie jego odmiany uprawne. Dodam tylko że wbrew powszechnej opinii to nie jest krajowe drzewo i zawędrowało do nas z Bałkanów. 'Hampton Court Gold' Fantastyczna odmiana osiągająca około 10 metrów wysokości. Ma ładny kulisty pokrój ale z czasem gałęzie zaczyna się rozchodzić na boki i opadać w kierunku ziemi. Najważniejsza cechą tej ...
Myślę, że miłośników zimozieleńców nie brakuje. One przecież są tak przydatne w naszym klimacie z bezlistnym niemal półroczem. Piękny gatunek i taka kolejna ciekawostka dla wnikliwych, co chcą odbiegać od utartych rozwiązań ogrodowych :)
OdpowiedzUsuńPowiesz, gdzie zrobiłeś te zdjęcia? :D
Jasne że zdradzę Ci tę tajemnicę. Ten Ostrokrzew rośnie w Wojsławickim Arboretum i od razu zaznaczam że jest tam więcej zimozielonych ciekawostek :-) No będziesz zachwycona wizytą w tym miejscu !
UsuńAaaa no to wszystko jasne, dzięki :) Tak, mam już od pewnego czasu postanowione. Wałbrzyskie okolice są dla mnie osiągalne i nie aż tak znowu daleko, a przecież dość regularnie odwiedzam tamtejsze okoliczne pasma górskie :D więc co by miało stać na przeszkodzie przy wizycie w Wojsławicach? :)
UsuńZacieram ręce na maj ! :D
No koniecznie bo warto. Tam jest prawdziwe szaleństwo. Jak zobaczysz te wielkie Mamutowce, Cedry, Szydlice, Sośnice, Różaneczniki i cała resztę to szczęka opada. Uprzedzam kilka godzin nie twoje a zleci jak pięć minut :-) Jak tak mam zawsze a byłem już bodaj cztery razy i o cztery razy za mało :-) Coroczny gość ze mnie jest :-)
UsuńPiękny! Chyba go poszukam i spróbuję uprawy u mnie :-) Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuń