Dzisiaj na blogu prawdziwy unikat i wiosenne cudo jakim jest tak zwana biała forsycja czyli Abeliofylum koreańskie - Abeliophyllum distichum. Jest to koreański endemit który czasami jest spotykany w Polsce ale oczywiście głównie w kolekcjach roślinnych i arboretach. Dzisiaj udało mi się zobaczyć pierwszy raz jego kwiaty w całej okazałości ponieważ wszystkie wcześniejsze obserwacje były raczej cząstkowe czytaj dwa kwiaty na gałązce. Ten okaz prezentował się ślicznie co widać na zdjęciu. Abeliofylum jest nie dużym krzewem osiągającym około 1,5 do 2 metrów wysokości. Jest wymagającym krzewem jeśli chodzi o temperaturę cechującym się małą odpornością i wrażliwością na mrozy szczególnie w młodości. Na szczęście z wiekiem radzi sobie już lepiej i możemy podziwiać jego ładne kwiaty w kolorze białym bądź też biało różowym. Warto jest wykonywać cięcie tego krzewu i to dość mocne po kwitnieniu co może pomóc i wpłynąć pozytywnie na następne kwitnienia. Lubi miejsce zaciszne słoneczne ale również w lekkim cieniu będzie dobrze rosnąć. Idealny krzew do kompozycji naturalistycznych dla miłośników i pasjonatów ciekawostek oraz hobbistów.
Nareszcie nadszedł czas kiedy to wspaniały Tulipanowiec amerykański ( Liriodendron tulipifera ) ma swoje cudowne kwiaty. Zachwycają i budzą ogromny podziw pod warunkiem że zostaną dostrzeżone na koronie drzewa. Może ich pojawiać się bardzo dużo i kształtem przypominają Tulipany. Swoją drogą to chyba Tulipanowiec jest jednym z ostatnich wiosennych gatunków. Oczywiście zanim zostanie posadzony musimy wybrać odpowiednio dużo miejsca ponieważ sam gatunek może osiągać pokaźne rozmiary ale są też piękne formy karłowe bądź kolumnowe które zmieszczą się nawet na małej przestrzeni. Jest odporny na mrozy i właściwie nie wymagania okrycia chyba że tylko w najchłodniejszych regionach.Jest powszechnie osiągalny i nie drogi przez co nie trzeba go specjalnie reklamować :-) Uwaga jest jedna a mianowicie nie kwitną jego młode drzewka i na pierwsze kwiaty musimy czekać minimum 5 lat ale najczęściej trwa to dłużej.
Posiadam. Jest bardzo delikatny i nietypowy w wyglądzie. Niestety trafił mi się ze sklepu okaz..dość krzywy, ale chociaż kwitł obficie tej wiosny, a to pierwsza jego wiosna u mnie. Myślę ściąć go prawie u ziemi, trudno, będę musiała czekać dłużej na docelową wielkość, ale może chociaż jako taki wygląd uzyska. Posadziłam go w glinie wymieszanej z uniwersalną ziemią i rośnie ładnie, choć jest to zbocze więc woda aż tak tam nie stoi w razie opadów, no i miejsce zaciszne, słoneczne. Co ważne kwitł u mnie baardzo długo pod koniec marca, a więc taki rodzynek, bo wtedy mało co kwitnie.
OdpowiedzUsuńZaskoczył mnie pozytywnie, bo po opisach spodziewałam się bardziej wybrednej rośliny, a tu wsadziłam i rośnie :) Także polecam gorąco.
Ja bym go nie przycinał tylko zostawił tak jak rośnie. Ewentualnie wtedy jak dobrze się zadomowi na swoim stanowisku :-)
OdpowiedzUsuń