A teraz mój ulubieniec a mianowicie Kasztan jadalny Variegata ( Castanea sativa variegata ). Bardzo dekoracyjne drzewo z daleka doskonale widoczne szczególnie jak jest posadzone na miejscu wyeksponowanym bądź w towarzystwie drzew o ciemno zielonych liściach czy też igłach. Jak nazwa wskazuję ma ślicznie biało obrzeżone listki a przy tym ma białe czy też kremowe kasztanki które oczywiście nie zawsze można zobaczyć. Jego uprawa jest polecana na Dolnym Śląsku i nad morzem ale widziałem ogromne drzewo w Warszawie więc jego odporność jest dość wysoka :-) Warto okrywać go na pierwsze zimy i trzeba zwrócić uwagę na przymrozki których bardzo nie lubi i niestety mu szkodzą. Miejsce najlepiej ciepłe słoneczne i osłonięte. Idealny do większych ogrodów ale nawet w parkach jest warty większej uwagi! Bardzo polecam :-)
Ostatnio przedstawiałem najładniejsze i najciekawsze Derenie a dzisiaj nadszedł czas na Kasztanowce. Ten rodzaj roślin lubię szczególnie ze względu na fantastyczne kwiaty i różnorodność. Są wśród nich gatunki drzewiaste ale i krzewiaste też się znajdą. Mam nadzieje że moja własna krótka lista pomoże wam wybrać odpowiednią odmianę albo i gatunek do ogrodu. Nie warto się zamartwiać że są to wyłącznie potężne drzewa ponieważ wśród tej grupy znajdziemy takie które nie przekroczą metra wysokości po dziesięciu latach uprawy. No to zaczynamy ;-) Aesculus hippocastanum - Kasztanowiec biały Jako że wszyscy go znają i to doskonale to przedstawie wyłącznie jego odmiany uprawne. Dodam tylko że wbrew powszechnej opinii to nie jest krajowe drzewo i zawędrowało do nas z Bałkanów. 'Hampton Court Gold' Fantastyczna odmiana osiągająca około 10 metrów wysokości. Ma ładny kulisty pokrój ale z czasem gałęzie zaczyna się rozchodzić na boki i opadać w kierunku ziemi. Najważniejsza cechą tej ...
Krzysiek, ile Ty masz tych ulubieńców? :) Niezliczoność? :D
OdpowiedzUsuńTeż bardzo lubię kasztana jadalnego, ale nie widziałam jeszcze na żywo takiej pstrej odmiany. Super ciekawostka.
Hahahaha ulubieńców troszkę mam i zależy to od pory roku, mojego widzimisię i od fotek jakie mi się uda zrobić :-) hehehe mam słabość do drzewiastych i tyle hihihihi
UsuńW pobliżu mojej miejscowości rośnie ich kilka- ciekawa roślina :)
OdpowiedzUsuńTeż takie o biało obrzeżonych listkach :-)
UsuńBardzo dekoracyjny krzew, w naszym otoczeniu nigdy go nie spotkałam.
OdpowiedzUsuńCieplutko pozdrawiam.
A może kiedyś się jeszcze uda go zobaczyć :-) Albo i znajdzie się dla tego cudaka miejsce w ogrodzie :-)
UsuńFaktycznie, to wspaniałe drzewo. Jak je odkryłem w zakamarkach Ogrodu Botanicznego UW to nie mogłem się napatrzeć! Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńO tak tam rośnie gigant :-) Też miałem przyjemność go oglądać :-) Szkoda że nie rośnie lepiej tam pokazany ale nie ma źle bo może i dzięki temu jest tak ogromny :-)
UsuńPrzepiękne drzewo a owoce są przepyszne. Pojawiły się w sprzedaży.
OdpowiedzUsuńSkuszona ich pysznym smakiem kupiłam dwa razy i niestety, były stęchnięte.
Krzysiu, dziękuję za pamięć. Jakiś czas temu utraciłam wszystkie blogowe adresy.
Trudno mi było wszystkie odszukać.
Pozdrawiam:)
Ja też czasami kupuję ich owoce i z chęcią je zjadam prażone w piekarniku ale muszę przyznać że lubię tez gotowe kremy kasztanowe w połączeniu z białym serkiem :-)
OdpowiedzUsuń