A dzisiaj kilka słów o bardzo ładnym zimozielońcu na którego zaczynamy zwracać uwagę a mianowicie Skimmia japońska ( Skimmia japonica ). Jeszcze kilka lat temu była traktowana jak roślina kolekcjonerska obecnie zaczyna trafiać do coraz większego grona odbiorców a i w szkółkach łatwiej ją można trafić. Jak sama nazwa wskazuję pochodzi z Japonii ale krzewy te rosną też w Chinach, Korei i na Tajwanie. W naturze jest potężnym i rozłożystym krzewem a w Polsce rzadko przekracza 1,5 metra wysokości. Jest dość mrozoodporna ale niektóre jej odmiany czy też młode sadzonki warto okryć na zimę. Kwiaty pojawiają się wcześnie bowiem na przełomie kwietnia i maja ale czasem zaczyna kwitnienie już na początku kwietnia. Listki są bardzo ładne i oczywiście pozostają na roślinie przez cały rok. Lubi stanowisko bardzo jasne, widne ale w półcieni też świetnie rośnie. Nie lubi przesuszania dlatego warto ją podlać nawet zimą. Polecam szczególnie do prywatnych ogrodów nawet tych malutkich oraz do uprawy w donicach.
Dzisiaj na blogu długo już oczekiwana przez Was lista krzewów które posiadają żółte kwiaty. Okazuję się że stworzenie jej również nie było łatwe bo ilość roślin krzewiastych jest ogromna. Co ciekawe dopiero teraz zdałem sobie sprawę jak niewiele jest drzew które posiadają żółte kwiaty i są na tyle spektakularne żeby zyskały na popularności a jak wiemy ogrody z gumy nie są dlatego też postawiłem na krzewy plus jeden bonus na koniec listy :-) Wszystkie wymienione i przedstawione w telegraficznym skrócie rośliny są na tyle ładne a część nie jest wielka że z powodzeniem choć jedna żółta sztuka znajdzie swoje miejsce nawet w dość małym ogrodzie. Oczywiście to tylko kropla w morzu żółtych akcentów ogrodowych ale może nie jedną osobę oczarować i zainteresować :-) Mahonia pospolita - Mahonia aquifolium To ładny krzew posiadający dość wcześnie kwiaty a jak do tego doliczymy że jest zimozielony to jeszcze bardziej zyskuję na wartości :-) Karagana syberyjska - Caragana a...
Faktycznie jest bardzo ładna i warto ją mieć. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńOj tak :-) Jest urodziwa!
UsuńWow! Mam w ogrodzie 3 sztuki, dwie odmiany Rubella i jedną Fragrant Cloud. Jedna z moich Rubelli jest już naprawdę spora. Do tego wytrzymała tegoroczne bezśnieżne mrozy bez okrycia. I nawet pąki nie przemarzły. Co ciekawe, powoli zaczynają się otwierać :-) Pewnie za dwa, trzy dni pokażę je na blogu, tym bardziej, że jeden z moich pierisów też zaczyna kwitnąć! Szok! Będzie więc o pąkach i wczesnowiosennych kwiatach na krzewach zimozielonych :-) Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńAndrzej zawsze z przyjemnością oglądam Twojego bloga choć nie zawsze zostawiam ślady swojej obecności. Bloga masz super i nie raz go promowałem a znając siebie uczynię to jeszcze nie raz :-)
UsuńMoże i bardziej wymagająca, ale warta uprawy, ponieważ dekoracyjności to jej nie brakuje. Pozdrawiam G.
OdpowiedzUsuńOj tak zgadzam się :-)
Usuń