Wiadomo że wiosna jest porą kiedy największą uwagę zwracamy na Magnolię czy Wiśnie ale ja lubię czasem poszperać po ogrodach i kolekcjach i poszukać rarytasów. Jednym z takich unikatów jest Makia amurska ( Maackia amurensis ) która właśnie rozpoczyna wegetację. Nie jest to może super spektakularne ale jak na Nasze warunki wyjątkowe bowiem ten egzotyczny Chiński krzew ma wiosenne listki w kolorze szaro, niebiesko zielonkawym - coś pięknego! Oczywiście największą zaletą są jej wspaniałe letnie kwiaty których osobiście jeszcze nie widziałem i spotkałem się z nimi wyłącznie w internecie i literaturze. U Nas krzew ten dorasta do około 5 metrów wysokości i tworzy bardzo malowniczą kulistą bądź parasolowatą koronę. Wedle wielu źródeł jest odporna na mróz ale nie potwierdzę tego bowiem widziałem ją na oczy tylko w dwóch miejscach w kraju. W tym momencie jest typowym kolekcjonerskim cudakiem ale może z czasem zyska na popularności?! Polecam szczególnie miłośnikom egzotyki!
Nareszcie nadszedł czas kiedy to wspaniały Tulipanowiec amerykański ( Liriodendron tulipifera ) ma swoje cudowne kwiaty. Zachwycają i budzą ogromny podziw pod warunkiem że zostaną dostrzeżone na koronie drzewa. Może ich pojawiać się bardzo dużo i kształtem przypominają Tulipany. Swoją drogą to chyba Tulipanowiec jest jednym z ostatnich wiosennych gatunków. Oczywiście zanim zostanie posadzony musimy wybrać odpowiednio dużo miejsca ponieważ sam gatunek może osiągać pokaźne rozmiary ale są też piękne formy karłowe bądź kolumnowe które zmieszczą się nawet na małej przestrzeni. Jest odporny na mrozy i właściwie nie wymagania okrycia chyba że tylko w najchłodniejszych regionach.Jest powszechnie osiągalny i nie drogi przez co nie trzeba go specjalnie reklamować :-) Uwaga jest jedna a mianowicie nie kwitną jego młode drzewka i na pierwsze kwiaty musimy czekać minimum 5 lat ale najczęściej trwa to dłużej.
Ma faktycznie ciekawe listki. * Jak będziesz w Krakowie sprawdź, czy na Wawelu kwitną jeszcze magnolie :)
OdpowiedzUsuńByłem na Wawelu ale niestety w tym roku kwiaty już opadały i na drzewach pozostała wyłącznie garstka. W zeszłym roku mi się udało i były akurat w pełni kwitnienia :-) Wspaniałe okazy!
UsuńA cóż to za egzotyczna roślina? Makia amurska... kolejna perełka na Twoim blogu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
No egzotyczna to ona jest :-) W tym roku mam zamiar polować na jej kwiaty i liczę że mi się to uda :-) No chyba że krzew który obserwuję ich nie wypuści albo zajadę na miejsce za wcześnie bądź za późno. No zobaczę czy mnie zaskoczy i czy mi się to uda wykonać :-)
Usuń