Jeżeli Ktoś uważa że walka o jeden z remontowanych parków w Warszawie była ostra powinien przeczytać co się stało ostatnio w centrum Stambułu czyli w jednym z największych miast w Turcji i Europie. Protestujący walczyli o park w Gezi na terenie którego miało powstać kolejne centrum handlowe w mieście. Walki przerodziły się w brutalne zamieszki podczas których zostało ponad 100 osób rannych a wiele ciężko. Użyto gazu łzawiącego, armatek wodnych i oczywiście ręcznego sprzętu jak pałki i kije. Wiele osób ma rany twarzy, głowy, połamane ręce i nogi. Zamieszki z parku przeniosły się na cały obszar otaczający park i dotknęły również stację metra do której został wpuszczony gaz przeciwko demonstrantom. Walki były tak ostre że powstał prawdziwy ruch oporu przeciwko wycince drzew i wybuchły kolejne demonstrację i zamieszki w całej Turcji w takich miastach jak Ankara, Bodrum czy Konya. Decyzją sądu administracyjnego nakazano wstrzymać wycinkę drzew i przebudowę ulic w okolicach parku.
Mój komentarz jest taki że nie popieram rozwiązań siłowych bo wszystko można rozwiązać drogą dyplomatyczną. Uważam że miasto wraz z protestującymi powinno znaleźć słuszne i wygodne rozwiązanie takie które usatysfakcjonuje obie strony spory!
Mój komentarz jest taki że nie popieram rozwiązań siłowych bo wszystko można rozwiązać drogą dyplomatyczną. Uważam że miasto wraz z protestującymi powinno znaleźć słuszne i wygodne rozwiązanie takie które usatysfakcjonuje obie strony spory!
Witaj Krzyśku, jakoś tak długo Ciebie nie było, a mnie przez Twoje imię jest jakoś tak bliżej do mojego syna. Przepraszam.
OdpowiedzUsuńO tych zamieszkach czytałam z mieszanymi uczuciami. Pewnie nie powinno być rozwiązań siłowych, ale jak nie da rady inaczej?Druga strona tej sytuacji to cieszy ,że ludzie naprawdę zaczynają inaczej patrzeć na przyrodę, na jej wartość i niezbędność dla naszego życia. Może niektóre matoły zrozu mieją i skończy się kiedyś to straszne ogławianie, przycinanie, dewastacja starych zaniedbanych parków przy ruinach pałaców[na wsiach to nagminne zjawisko] niszczenie starych cmentarzy, gdzie rosły piękne duże rzadko spotykane drzewa i krzewy, tylko wydaje mi się że to już doszło do dna.Świadomość ekologiczna zatacza coraz szersze kręgi, to cieszy, ale wzrasta również bezwzględność tych co dopadną do jakiegoś kawałka ziemi. Przy budowie niszczone jest wszystko dookoła kompletnie i nie odwracalnie.Oj dużo by pisać, nerw targa , i bezsilność.Jest u nas we wsi dąb- pomnik przyrody, ale dlaczego przy oglądaniu dużych drzew, tylko to zobaczyli, a jest jeszcze duży stary klon i topola, jeszcze przedwojenne.Pozdrawiam Cię serdecznie i deszczowo. Nie mam jak iść do ogrodu i coś robić tak już mokro.
Nie popieram takich rozwiązań. Coraz mniej jest zieleni na świecie.Niektórzy politycy powinni popukać się w głowę. Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń