Nareszcie nadszedł czas kiedy to wspaniały Tulipanowiec amerykański ( Liriodendron tulipifera ) ma swoje cudowne kwiaty. Zachwycają i budzą ogromny podziw pod warunkiem że zostaną dostrzeżone na koronie drzewa. Może ich pojawiać się bardzo dużo i kształtem przypominają Tulipany. Swoją drogą to chyba Tulipanowiec jest jednym z ostatnich wiosennych gatunków. Oczywiście zanim zostanie posadzony musimy wybrać odpowiednio dużo miejsca ponieważ sam gatunek może osiągać pokaźne rozmiary ale są też piękne formy karłowe bądź kolumnowe które zmieszczą się nawet na małej przestrzeni. Jest odporny na mrozy i właściwie nie wymagania okrycia chyba że tylko w najchłodniejszych regionach.Jest powszechnie osiągalny i nie drogi przez co nie trzeba go specjalnie reklamować :-) Uwaga jest jedna a mianowicie nie kwitną jego młode drzewka i na pierwsze kwiaty musimy czekać minimum 5 lat ale najczęściej trwa to dłużej.
Mój oczar kwitł w listopadzie, więc teraz zakwitnie w kwietniu .Tak jest co roku. Odnosnie poprzedniego posta. Już nie wiem gdzie trzeba by zamieszkać żeby nie widzieć tego barbarzyństwa, głupoty i nie wiem czego jeszcze.Prędzej czy później jakiś market padnie, ale drzewa tak szybko nie wyrosną. Najprościej jest zabetonować, ale co zostawimy następnym pokoleniom. Jeszcze trochę, a dzieci nie będą wiedziały co to jest spacer czy zabawa w parku, tylko łażenie po galeriach i marketach będzie ich oczywistą rozrywką.Podcinanie lub przycinanie drzew w taki sposób, żeby jak najszybciej padły, jest nagminne, nikt nie pilnuje prawidłowego ich wykonania. Wybaczże tyle pisze ale nerwy człowieka targają. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWspaniałe oznaki wiosny. Zakwitł oczar, jest prześliczny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Miło zobaczyć już kwitnący oczar i nie ma na nim śniegu na szczęście. Dziękuję za to wiosenne zdjęcia i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńo tak, takie fotki zdecydowanie podnoszą na duchu!
OdpowiedzUsuńa ja nie mam oczaru i boję się go ze względu na mrozoodporność, ale jest taki piękny.... u mnie w okolicy u nikogo go nie ma nawet nie wiem czemu :(
OdpowiedzUsuńCzekamy na fotki przebiśniegów :)