Myślę że tę niezwykłą roślinę każdy doskonale zna. Występuję ona masowo w Polskich parkach, skwerach i lasach ale jej inwazja ogarnęła całą Europę i część Azji. Jest rośliną półpasożytniczą co oznacza że do życia potrzebuję tylko wodę od drzewa natomiast składniki odżywcze sama generuje. Na ogół nie jest groźna dla drzew ale czasem występuję masowo co może prowadzić do śmierci drzewa szczególnie w mieście gdzie wody często brakuje. Jemioła ta najchętniej występuje na brzozie i topoli ale nie pogardzi też jarzębiną, robinią i jabłonią. Nie jest gatunkiem uprawnym często pozyskiwana ze stanu dzikiego ze względu na tradycje świąteczne i wartości zdrowotne. Można jemiołę spróbować samemu sprowadzić na działkę w tym celu jej białe nasiona kładzie się w szczeliny na drzewie szczególnie na dolnej stronie konarów i na gatunku na którym chętnie się żywi. Efekt często jest pozytywny ale uważam że drzewa mają tyle własnych walorów że jemioła jest nam do szczęścia nie potrzebna.
Nareszcie nadszedł czas kiedy to wspaniały Tulipanowiec amerykański ( Liriodendron tulipifera ) ma swoje cudowne kwiaty. Zachwycają i budzą ogromny podziw pod warunkiem że zostaną dostrzeżone na koronie drzewa. Może ich pojawiać się bardzo dużo i kształtem przypominają Tulipany. Swoją drogą to chyba Tulipanowiec jest jednym z ostatnich wiosennych gatunków. Oczywiście zanim zostanie posadzony musimy wybrać odpowiednio dużo miejsca ponieważ sam gatunek może osiągać pokaźne rozmiary ale są też piękne formy karłowe bądź kolumnowe które zmieszczą się nawet na małej przestrzeni. Jest odporny na mrozy i właściwie nie wymagania okrycia chyba że tylko w najchłodniejszych regionach.Jest powszechnie osiągalny i nie drogi przez co nie trzeba go specjalnie reklamować :-) Uwaga jest jedna a mianowicie nie kwitną jego młode drzewka i na pierwsze kwiaty musimy czekać minimum 5 lat ale najczęściej trwa to dłużej.



Komentarze
Prześlij komentarz