Przejdź do głównej zawartości

Milin amerykański

Już dawno nie było mowy o pnączach więc dzisiaj nadszedł czas na Milina amerykańskiego ( Campsis radicians ). Właśnie teraz przypada czas kiedy jego duże trąbkowate kwiaty zaczynają opadać. Co ciekawe mimo tego iż młode osobniki są wrażliwe z wiekiem stają się silne i co ciekawe, ekspansywne. Na słonecznym stanowisku potrafią szybko rosnąć i przyrastać o ponad trzy metry na sezon aby docelowo osiągnąć około 6-10 metrów. Można go oczywiście przycinać i w żadnym wypadku ten zabieg mu nie szkodzi. Jest dekoracyjny szczególnie latem kiedy ma kwiaty ale ma również dość ładne ciemnozielone duże liście. Co ciekawe jego kwiaty przyciągają osy na które należy uważać ale podobno nie dotyczy to wszystkich egzemplarzy :-)





Komentarze

  1. Wszystko się zgadza. Od kilku lat mam miliny (czerwone i żółte) wokół altanki. Rośnie niezwykle szybko i trochę chaotycznie i kwitnie jak szalony. W czasie kwitnienia altanka aż brzęczy! To piękna roślina choć męczy trochę jej ekspansywność.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) No niestety wymaga cięcia ale warto o niego walczyć :-)

      Usuń
  2. Milin amerykański spotykam na spacerach w Webster (USA) MA. Przepięknie się prezentuje...

    OdpowiedzUsuń
  3. I chociaż mamy już prawdziwą jesień, to milinie są jeszcze kwiaty.
    W tym roku wyjątkowo długo kwitnie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie miliny przekwitły już 2 tygodnie temu, ale w tym roku naprawdę długo kwitły i miały masę kwiatów w porównaniu do roku poprzedniego.

      Usuń

Prześlij komentarz