Dzisiaj prawdziwy rarytas i totalna egzotyka którą ciężko spotkać nawet w ogrodzie botanicznym jaką jest Dwukolczak śródziemnomorski ( Paliurus - spina - christi). Ja mam to szczęście że odkryłem go w zeszłym sezonie na Górnym Śląsku. Pochodzi tak jak nazwa zresztą wskazuję z rejonu morza Śródziemnego, z Grecji, Maroka czy Afryki ale rozprzestrzeniony jest w wielu krajach o ciepłym klimacie. Polska dla niego jest bardzo zimna ale mimo to ten okaz ze zdjęć rośnie sobie swobodnie w gruncie a zimą nie było okrywany. Jak widać wypuszcza sporo nowych listków ale wiem że ładnie też kwitnie i owocuję. Zresztą jego ciekawe owoce jeszcze z zeszłego sezonu widać na gałązkach. Ciekawą sprawą są jego liczne ciernie wyrastające po dwa niemal przy każdym listku - jeden jest prosty a drugi zakrzywiony. A jego nazwa łacińska też jest ciekawa ponieważ to prawdopodobnie z tego krzewu został wykonana korona cierniowa jaką Jezus miał na głowie w dniu ukrzyżowania choć jest spór między inną grupą botaników sądzących że wykonano ją z rośliny o nazwie Głożyna cierń Chrystusa ( Ziziphus - spina - chrisi). Dla mnie to tak na prawdę ciekawy i egzotyczny gatunek który na pewno będę co roku obserwował.
Nareszcie nadszedł czas kiedy to wspaniały Tulipanowiec amerykański ( Liriodendron tulipifera ) ma swoje cudowne kwiaty. Zachwycają i budzą ogromny podziw pod warunkiem że zostaną dostrzeżone na koronie drzewa. Może ich pojawiać się bardzo dużo i kształtem przypominają Tulipany. Swoją drogą to chyba Tulipanowiec jest jednym z ostatnich wiosennych gatunków. Oczywiście zanim zostanie posadzony musimy wybrać odpowiednio dużo miejsca ponieważ sam gatunek może osiągać pokaźne rozmiary ale są też piękne formy karłowe bądź kolumnowe które zmieszczą się nawet na małej przestrzeni. Jest odporny na mrozy i właściwie nie wymagania okrycia chyba że tylko w najchłodniejszych regionach.Jest powszechnie osiągalny i nie drogi przez co nie trzeba go specjalnie reklamować :-) Uwaga jest jedna a mianowicie nie kwitną jego młode drzewka i na pierwsze kwiaty musimy czekać minimum 5 lat ale najczęściej trwa to dłużej.
Bardzo ciekawa roślinka. Pamiętam Twoje ubiegłoroczne odkrycie :-) Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńNo i obserwowałem go całą zimę czekając na posta :-)
OdpowiedzUsuń